Chcieli kupić moją firmę. Zadali tylko jedno pytanie
Dwa razy w życiu ktoś chciał kupić moją firmę. Ani razu nie padło pytanie o to, ile pracuję, ile mam doświadczenia ani czy jestem dobry w swoim fachu. Zawsze padało to samo pytanie: co ja właściwie kupuję, kiedy pana tu nie będzie?
Cisza, która zapada po tym pytaniu, jest najuczciwszą wyceną firmy, jaką można usłyszeć.
W tym materiale wyjaśniam, dlaczego dochód i majątek to dwie zupełnie różne gry. Można osiągać wysoki zysk, mieć pełny kalendarz i jednocześnie posiadać majątek o wartości zerowej, ponieważ wszystko, co firma zarabia, wychodzi z niej razem z właścicielem.
Pokazuję wzór stosowany przy wycenie małych firm, czyli powtarzalny zysk pomnożony przez mnożnik przenaszalności. Tłumaczę, dlaczego dwóch właścicieli z identycznym zyskiem może usłyszeć wyceny różniące się o miliony złotych oraz czym jest dyskonto właściciela.
Opowiadam również historie dwóch moich pierwszych firm. Pogotowia komputerowego, które istniało wyłącznie w chwilach, gdy jechaliśmy na interwencję, oraz strony internetowej, która przyniosła pierwsze pieniądze zarobione bez mojego bezpośredniego udziału.
Na końcu znajdziesz test kupca do wykonania w piętnaście minut. Trzy pytania, dwie kolumny na kartce i jedna liczba, która powie o firmie więcej niż całoroczne zestawienie księgowe.
Firma, którą dałoby się sprzedać, to jedyna firma dająca realną wolność. Buduje się ją na sprzedaż po to, aby nigdy nie musieć jej sprzedawać.
Sprawdź ile tracisz w swojej firmie, na zadania którymi powinien się zająć ktoś inny.

Biznes | Produktywność | Rozwój

