Firma z dochodem na autopilocie
Dochód na autopilocie
Kto by nie chciał mieć własnej firmy, która nie wymaga bezpośrednio codziennych działań i zabiegania o fizycznych klientów? Firma która nie ma konkretnej siedziby, dużego biura, pracowników i innych elementów do których przywykliśmy, że w firmie powinny być. Ktoś powie nie możliwe, jak firmę można prowadzić bez tych elementów. Naszym celem nie jest posiadanie firmy w której sami będziemy zamknięci przez 8 albo 12 godzin dziennie i będziemy wykonywać zlecenia nierzadko upierdliwych klientów. Naszym celem jest stworzenie firmy która bez naszej osoby i bez pracowników będzie funkcjonować doskonale, generując nam dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie.
Co to takiego? Jakiego typu musi być to działalność, aby zarabiać na tak zwanym autopilocie ?
Oczywiście musi być to działalność oparta na Internecie. Na globalnej sieci, w której nieograniczona liczba klientów i najmniejsza nisza może przynieść krociowe zyski. Oczywiście aby zarabiać musimy coś sprzedawać. Sprzedawać można towary, produkty albo usługi. Co do usług skazani jesteśmy na ciągły kontakt z klientami i użeranie się z niektórymi co bardziej upierdliwymi. Usługi wymagają także od nas niestety fizycznej obecności i oczywiście danych umiejętności pozwalających wykonywać nam określone zlecenia. Innymi słowy usługi w naszym modelu biznesowym tzw. dochodu na autopilocie bez naszej obecności w firmie, odpadają.
Przejdźmy zatem do drugiego modelu sprzedaży jakiś tam produktów. Fizyczne produkty możemy albo wyprodukować, albo kupić je w hurtowni. Jeśli miałbym decydować się na fizyczne produkty jak np. krzesła, fotele, odtwarzacze mp3, czy jeszcze coś innego stawiałbym na ich produkcję i następnie sprzedaż. Mamy wtedy możliwe największą marżę i eliminujemy przynajmniej przez jakiś czas konkurencję.
Jednak produkty fizyczne mają wady. Wyprodukowanie nowego przedmiotu który jeszcze dodatkowo będzie atrakcyjny wymaga bardzo dobrego pomysłu i jeszcze lepszego wykonania. Szczególnie w dobie produkcji praktycznie wszystkiego na Dalekim Wschodzie.
Pozostaje nam więc jeszcze zakup gotowych produktów z hurtowni po niższej cenie i odsprzedawanie na rynku detalicznym za wyższą cenę. Jest to najpopularniejszy model biznesowy i jednocześnie najtrudniej w nim przetrwać, a dodatkowo jest najmniej opłacalny.
Produkty informacyjne
Co więc pozostaje? W epoce informacyjnej w której obecnie żyjemy od 1989 roku najcenniejszą i jednocześnie najprosztą do wyprodukowania jest informacja. To tzw. produkty informacyjne są kopalnią pieniędzy w dobie powszechnego wykorzystania Internetu.
Nasz model biznesu to produkcja informacji i odsprzedaż jej w Internecie. Praktycznie rzecz biorąc jest to produkt ciężki do podrobienia, niskie są jego koszty produkcji i co najważniejsze jego marża może być dowolnie przez nas ustalana i sięgąć nawet kilku tysięcy procent. Oczywiście dla pełnej automatyzacji cała obsługę zamówień zlecamy na zewnątrz. Nasza rola ogranicza się do zostania ekspertem w danej dziedzinie, danej niszy która nas interesuje. Następnie opracowanie i wyprodukowanie wartościowego produktu informacyjnego i jego sprzedaż przez Internet z wykorzystaniem obsługi zewnętrznych firm, które zajmą się obsługą klienta, wysyłką i reklamacjami. Możemy sobie na to pozwolić bo nasza marża sięga w najgorszym wypadku kilkuset procent. Wprawiamy machinę w ruch, organizujemy wszystko na początku, zlecamy całą obsługę na zewnątrz i patrzymy jak nasze konto bankowe puchnie w oczach. Oczywiście jest to bardzo uproszczony i skrótowy opis idei, której głównym celem jest dochód bez naszej bezpośredniej ingerencji.
Czekam na Wasze komentarze i wszelkie uwagi. Temat mogę rozwinąć, jednak chciałbym poznać również Wasze opinie co o tym sądzicie.

Pomagam małym przedsiębiorcą i właścicielom firm, zostać architektami swojego biznesu, czyli “Jak zbudować firmę, która pracuje dla Ciebie“. Na moim blogu dzielę się wiedzą, przemyśleniami, koncepcjami i moim 12 letnim doświadczeniem w prowadzeniu małej firmy.

