Philip.pl

Jak zbudować firmę, która pracuje dla Ciebie
Jak utrzymać radość z pracy i życia na co dzień?

Nowe rzeczy w starym życiu

Przez pół roku budowałem od zera kurs online — od mentoringu, przez nagranie materiałów, aż po pierwszy launch. Wynik? Na razie jestem na minusie. Ale nauczyło mnie to czegoś cenniejszego niż szybki zysk: że rozwój i radość z pracy nie biorą się z komfortu, tylko z przekraczania granic własnych możliwości. Jeśli czujesz, że stoisz w miejscu — ten tekst jest dla Ciebie.

Moja droga: od mentoringu do pierwszej sprzedaży

Od kwietnia 2025 zacząłem szkolenie na mentoringu u Adriana Kołodzieja. Przeszedłem wszystkie lekcje, wykonałem każde zadanie. Stworzyłem ofertę, nagrałem video sales letter, zbudowałem newsletter, przygotowałem upsell i downsell. Nagrałem reklamy wideo.

Przełamałem wszystkie swoje blokady i błędne przekonania. Dodatkowo 12 spotkań z coachem, pozwoliło mi zrozumieć, że mam zasoby, które warto przekazać innym — i że przede wszystkim mogę się dzięki temu rozwijać.

Sprzedaż ruszyła 15 września. Jestem w trakcie całego procesu. Będę informował o jego wynikach na bieżąco. Ale tutaj nie chodzi o mój kurs, chodzi o coś więcej.

Czego mnie to nauczyło?

Cele i nowe umiejętności są lekarstwem na monotonię

Warto mieć cele i zdobywać nowe kompetencje, aby życie nie było takie samo, monotonne. Inaczej masz wrażenie, że stoisz w miejscu i się nie rozwijasz. Stagnacja, brak perspektyw.

Czujesz, że nie wykorzystujesz maksymalnie swojego potencjału — działasz poniżej swoich możliwości. Problemy, które rozwiązujesz, są poniżej poziomu twoich kompetencji, wiedzy, ambicji czy aspiracji.

Zadania powinny być na krawędzi kompetencji

Zadania i projekty, które masz przed sobą, powinny cię ekscytować i być na krawędzi twoich kompetencji. Nawet z lekką przewagą w kierunku przekroczenia twoich umiejętności.

Zadanie powinno nieznacznie przekraczać poziom twoich umiejętności, wiedzy i kompetencji, aby było dla ciebie atrakcyjne i powodowało twój rozwój.

Powtarzalne zadania, które są znane i w zakresie twoich umiejętności, nie będą ekscytować. Nie sprawią, że będziesz je wykonywał z radością. Nie budzą entuzjazmu, ciekawości ani spełnienia po ich wykonaniu.

Jeśli zadanie nie przekracza nieznacznie poziomu twojej wiedzy i umiejętności, będzie kolejnym nudnym zadaniem do odznaczenia z listy. Będzie powodować u ciebie nudę — i z czasem staniesz się niezadowolony z pracy i miejsca zawodowego, w którym jesteś.

Cel to droga, nie koniec

Należy pamiętać, aby stawiać sobie cele nieznacznie przewyższające twoją wiedzę i umiejętności. Te cele sprawiają, że cały czas idziesz do przodu i się rozwijasz. Pracujesz nad sobą i żyjesz ciągle w strefie wyzwania.

Jednocześnie należy pamiętać, że nie dążymy do jakiegoś finalnego efektu za wszelką cenę — czy to zawodowego, osobistego, czy majątkowego. Sama droga jest celem.

Sam proces już powinien dawać radość i nakręcać do tego, aby chciało się dalej realizować projekt i dążyć do bycia coraz lepszym w tym, co się robi. Ale bez wyraźnego wskazywania daty i momentu końca. Sam proces ma dawać radość i być celem samym w sobie.

Nie ma szybkich efektów

Jeśli chcemy uzyskać coś szybko — tu i teraz, lub w ciągu kilku miesięcy — to najprawdopodobniej się nie uda. Wielkie rzeczy, nowe przedsięwzięcia, projekty — czy to biznesowe, czy osobiste — wymagają zazwyczaj dużej ilości włożonej pracy i energii.

To proces stawania się kimś innym. Zmiany tożsamości, która może zająć miesiące, lata, a nawet czasem dziesięciolecia. W zależności od tego, co sobie zaplanowaliśmy i jakie cele chcemy zrealizować.

Natychmiastowa gratyfikacja vs. długoterminowy rozwój

To przeciwność dzisiejszych standardów — aby wszystko było instant, na teraz, na zaraz. Nie chcemy czekać, nie mamy cierpliwości, lubimy mieć szybki efekt od razu. Media społecznościowe sprzyjają temu bardzo mocno.

Walka o uwagę widza to już dzisiaj waluta. Kto przyciągnie uwagę innych, ten wygrywa. Kto zrobi to szybko, ma przewagę nad innymi. Dzisiaj nikt nie chce czekać na coś miesiąc. Chce mieć to teraz.

Takie zjawisko nie sprzyja pracy nad sobą czy własnymi projektami i czekaniu na efekty miesiącami albo latami. To wręcz sytuacja zupełnie odwrotna, która jest sprzeczna ze standardami, do których jesteśmy przyzwyczajeni.

Opuszczenie strefy komfortu

Aby dokonać rzeczy ambitnych i dla nas nowych, potrzebujemy zawsze dużych pokładów energii, zasobów osobistych czy materialnych, uwagi, wiary, ambicji, motywacji, czasu, chęci — i wreszcie wiedzy oraz umiejętności, aby te nowe rzeczy zacząć robić.

Aby dokonać zmian w naszym codziennym, znanym i komfortowym stanie bycia. Życia osobistego i zawodowego. Opuszczenia jakże już znanej strefy komfortu, aby zacząć robić rzeczy, które są dla nas nowe i niewygodne — i których często nie chcemy robić, bo nam się wydają ciężkie i trudne.

A należy pamiętać, że aby coś stało się łatwe, najpierw musi być trudne. I tak jest ze wszystkim, czego zaczynamy się uczyć i co jest dla nas nowe i nieznane.

Co daje prawdziwe spełnienie?

Tylko rozwój i przekraczanie naszych kompetencji oraz znajomych rzeczy może dać nam prawdziwe spełnienie i radość w długim terminie.

Jeśli zostaniemy na jednym, tym samym i znajomym poziomie, z czasem możemy mieć problem, aby w dłuższej perspektywie czerpać radość, być spełnionym i szczęśliwym.

Twój ruch

Jeśli czujesz stagnację, jeśli masz wrażenie, że życie stało się monotonne — to znak, że czas na nowe wyzwanie. Nie musi być wielkie. Nie musi przynieść efektów od razu.

Ważne, żeby było tuż za granicą tego, co dziś potrafisz. Żeby nakręcało Cię samo działanie — nie nagroda na końcu. Bo to właśnie proces jest nagrodą.

Zadaj sobie pytanie: Co mogę zacząć robić dziś, co jest tuż poza moją strefą komfortu? I po prostu zacznij.

Dodaj komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.